Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft krzyżykowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft krzyżykowy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 września 2015

Portret w krzyżykach.

Witam!

     Coś dawno mnie nie było, a parę robótek się uzbierało. Ale po kolei. Dzisiaj pokażę Wam tylko jedną z nich. 
     W końcówce postu Mirów zastanawiałam się, czy może pokusić się o wyszycie portretu. No i portret w krzyżykach powstał. Zleceniodawcą była moja koleżanka z pracy, która poprosiła o wyszycie portretu córki. Zdjęcia prezentuję oczywiście za zgodą zainteresowanych.

Zdjęcie wzorcowe

     A tak wygląda gotowy haft:

Moja fotka
Zdjęcie przesłane przez koleżankę

     Haft ma wymiary 120 x 160 krzyżyków, czyli "postawiłam" 19.200 znaczków w dwudziestu pięciu kolorach.
     Został on oprawiony w białą ramkę o wymiarach 30 x 40 cm. 

     Na zdjęciach tak tego nie widać, ale w rzeczywistości wygląda o wiele lepiej i podobieństwo do oryginału zostało w pewnym stopniu uchwycone. ;)

      A co Wy o tym sądzicie? Powinnam próbować jeszcze z portretami, czy może lepiej pozostać przy widoczkach?
    

niedziela, 11 stycznia 2015

Roczek Zuzi

Witajcie w Nowym Roku!

      Pamiętacie końcówkę ostatniego wpisu? Podałam tam, że powstał prezent na pierwsze urodziny mojej chrześnicy Zuzi. Chciałabym Wam go teraz zaprezentować.


Podusia

      Prezentem podstawowym była poduszeczka z podobizną Zuzanny (*), wykonana haftem krzyżykowym. Tak wygląda oryginalne zdjęcie wykorzystane do robótki:


      Zdjęcie zostało lekko "okrojone", aby nadać mu odpowiedni kształt i formę, a następnie przetworzone w programie "Haftix" na wzór haftu krzyżykowego. Haft miał wymiary 184 x 184 oczka (ok. 40 x 40 cm), czyli składał się 33.856 krzyżyków. Do haftu wykorzystałam 28 kolorów muliny. Po doszyciu "plecków" poduszki i wszyciu zamka, całość prezentowała się następująco:



      Dla bardziej eleganckiego wyglądu solenizantki, dodałam ręcznie robioną broszkę w kształcie czerwonej kokardki. W końcu Zuzia, jak każda dziewczynka, to mała elegantka.


Kartka z życzeniami
  Niezbędnym dodatkiem do każdego prezentu jest kartka z życzeniami. Moja prezentowała się tak:

Kartka złożona
 
Kartka rozłożona

      Koperty nie są moją mocną stroną, więc postanowiłam na kartkę wykonać pudełko do jej przechowywania. Pudełko na kartkę wyglądało tak:


      A oto komplet: kartka + pudełko:



Pakowanie prezentu

      Do zapakowania poduszki zrobiłam jeszcze duże pudełko. Miało wyglądać i zamykać się całkiem inaczej, ale myślę, że wyszło nie najgorzej. Całkiem nieświadomie motywem przewodnim kartki z życzeniami i pudełka na prezent był Kubuś Puchatek. Również kolorystyka całości została zachowana, gdyż kartka i tył poduszki są w odcieniach fioletu, który pasuje do różu papieru na pudełku. A pudełko prezentowało się następująco:



     Prezent na pierwsze urodziny Zuzi był gotowy:


      Prezent się spodobał, co mnie bardzo ucieszyło. Już zaczęłam myśleć nad podarkiem na drugie urodziny. I mam kilka pomysłów ... :)

(*) Oczywiście mam zgodę rodziców na publikację wizerunku mojej Chrześnicy.

     

środa, 11 czerwca 2014

Mirów

Witajcie!

            Tak, tak, wiem. Dawno nas, a konkretnie mnie, nie było na blogu. Wybaczcie, ale pracowałam nad naprawdę dużym projektem. Ale od początku...

              W lutym Kuzynka (ta, która dostała ode mnie wyszywaną zebrę) zwróciła się do mnie z pytaniem (w  imieniu swoim i synów niżej wymienionych), czy potrafiłabym wyszyć coś ze zdjęcia. Co mam nie potrafić! Wrzucam fotkę w program do przetworzenia zdjęcia/obrazka na krzyżyki (jak w zebrze) i wyszywam. No więc następne pytanie brzmiało, czy podjęłabym się wyszycia widoku ruin zamku w Mirowie. A dlaczego Mirów? Ano dlatego, że ten haft miał być prezentem z okazji 25-tej rocznicy ślubu dla Cioci M. i Wujka W., a Ci Państwo posiadają domek letniskowy właśnie w tej miejscowości z widokiem na wyżej wymienione ruiny.

           Postanowiłam podjąć się tego zadania, ponieważ sama byłam ciekawa, jak mi to wyjdzie. Zebra była wyszywana z przetworzonego obrazka, a tutaj w grę wchodzi zdjęcie.

              No więc ustaliliśmy, jakie zdjęcie będzie wykorzystane, ile kolorów zostanie użytych, no i jakiej wielkości ma być dany haft. A zdjęcie wybrano następujące:





        
            Dużo niebieskiego oraz mnóstwo różnych odcieni szarości na skałkach i chmurkach. O zieleniach trawki nie wspominając.

            A efekt końcowy prezentuje się tak:




           
            Jak się dobrze przyjrzeć, to widać nawet dwoje ludzi, którzy stali pod ruinami.
       
          Do wyszycia tego widoczku wykorzystałam 27 kolorów muliny DMC. Haft ma wymiary 244 krzyżyki (51 cm) na 162 (35 cm), co daje 39.528 krzyżyków łącznie. Rama ma natomiast wymiary 60 x 40 cm. Całość zajęła mi trzy miesiące. 
         
         Praca była gotowa już pod koniec maja, ale musiałam się wstrzymać z publikacją na blogu, bo rocznica ślubu miała miejsce dopiero wczoraj, a nie chciałam zepsuć niespodzianki przed czasem. Z tego co wiem, prezent się spodobał i już trwają dyskusje, gdzie ma "dzieło" zawisnąć.
         
             A jak Wam się podoba? Chyba warto spróbować z innymi widokami? A może pokusić się na jakiś portret? Czekam na Wasze opinie.

Pozdrawiam upalnie!

wtorek, 26 listopada 2013

Paski, paski, paski...

  Witam i przepraszam, że do tej pory nie pokazałam Wam nic z moich robótek, ale miałam zlecenie na dość spory projekt, który Wam właśnie dzisiaj zaprezentuję.

  Mamy Kuzynkę, która zbiera wszystko, co ma związek z zebrami. Nie tylko ramki na zdjęcia, kubki, talerzyki, ale również ozdobne doniczki do kwiatów, koce itp. Brakowało jej tylko haftowanego obrazu zebry. I właśnie tę lukę postanowiłam wypełnić. A że Kuzynka miała ostatnio urodziny, to miałam gotowy pomysł na prezent.

  Wzór ściągnęłam z internetu i przekształciłam w programie Haftix. A potem szyłam i szyłam, i szyłam, i szyłam ... dwa miesiące. Ale myślę, że efekt jest zadowalający. Najważniejsze, że solenizantka była zadowolona. Jej mina na widok zebry - bezcenna. :)


Tak wyglądał wzór ściągnięty z internetu.
A tak efekt końcowy. *

Aktualizacja z 07.12.2013r. - fotka zrobiona i przesłana przez Solenizantkę.
* Zdjęcie nie jest zbyt dobrej jakości, bo robione komórką. W rzeczywistości wygląda o wiele lepiej.


  Haft ma wymiary 160 x 200 "oczek", czyli 33,5 x 43 cm. Ramka wewnętrzna, czyli tzw. passe-partout ma szerokość 4 cm, a cały obraz 40 x 50 cm.

  Kosztowało mnie to sporo, ale najważniejsza jest satysfakcja i zadowolenie z wykonanej pracy. Pozdrawiam wszystkich wieczorową porą!

P. S. Wybaczcie niedoskonałe wstawianie zdjęć, ale dopiero się uczę i sprawdzam możliwości naszego bloga. Obiecuję, będzie coraz lepiej. ;)